Najczęstsze przyczyny strat paszy w kurniku

Najczęstsze przyczyny strat paszy w kurniku

Pasza stanowi jedną z największych pozycji kosztowych w produkcji drobiu. Gdy część mieszanki trafia na ściółkę, zawilgaca się, pyli albo zalega w źle ustawionych karmidłach, strata szybko robi się odczuwalna. Problem nie bierze się zwykle z jednego błędu. Najczęściej wynika z połączenia kilku zaniedbań: niewłaściwej regulacji sprzętu, złych warunków w budynku i braku codziennej kontroli.

Zbyt nisko lub zbyt wysoko ustawione karmidła

Jedna z najczęstszych przyczyn strat paszy to nieprawidłowa wysokość karmideł. Gdy karmidło dla drobiu wisi za nisko, ptaki łatwiej rozgrzebują paszę dziobem i łapami. Gdy znajduje się za wysoko, część stada pobiera paszę mniej wygodnie, a mieszanka wysypuje się przy gwałtownych ruchach. Wraz ze wzrostem ptaków trzeba na bieżąco podnosić wysokość karmideł. Dzięki temu pasza zostaje w talerzu lub misie, a nie na podłodze.

Przepełnianie talerzy i nieprawidłowy dosyp

Drugim częstym błędem jest zbyt duża ilość paszy podawanej jednorazowo. Nadmiar w karmidle zachęca ptaki do wybierania smaczniejszych frakcji i rozsypywania reszty. Problem nasila się tam, gdzie nie kontroluje się głębokości paszy w talerzu albo ustawienia zsypu w systemie karmienia. W efekcie drobniejsze cząstki trafiają do ściółki, a ptaki i tak nie wykorzystują pełnej wartości mieszanki. W chowie intensywnym znaczenie ma więc nie tylko jakość paszy, lecz także sposób jej podania.

Nierówny dostęp stada do linii karmienia

Straty paszy pojawiają się także wtedy, gdy część ptaków ma utrudniony dostęp do karmideł. Zbyt mała liczba punktów karmienia, złe rozmieszczenie linii albo zatory przy dojściu powodują większą konkurencję w stadzie. Ptaki spieszą się przy pobieraniu mieszanki, rozrzucają ją i częściej zrzucają na ściółkę. Przy większym zagęszczeniu ten problem staje się jeszcze bardziej widoczny. Dobrze rozplanowany system karmienia pomaga ograniczyć nerwowe zachowania i poprawia wykorzystanie paszy.

Zawilgocenie paszy i zły mikroklimat w kurniku

Wilgoć w budynku wpływa nie tylko na ściółkę, ale też na samą paszę. Gdy w kurniku panuje zbyt wysoka wilgotność, a wentylacja nie odprowadza pary wodnej, mieszanka szybciej zbryla się, traci sypkość i staje się mniej chętnie pobierana. Zalegająca pasza częściej się marnuje, a do tego rośnie ryzyko rozwoju pleśni i skażenia mykotoksynami. Podobny problem pojawia się przy nieszczelnych poidłach, kiedy rozlana woda miesza się z rozsypaną paszą przy liniach karmienia.

Złe przechowywanie worków i silosów

Nie każda strata paszy zaczyna się przy karmidle. Część problemów pojawia się już na etapie magazynowania. Otwarte worki, kontakt z wilgocią, nagrzewanie się pomieszczenia i brak ochrony przed insektami lub gryzoniami obniżają jakość mieszanki. Pasza może zmienić zapach, strukturę i smak, a wtedy ptaki pobierają ją mniej chętnie lub rozrzucają przy selekcji cząstek. Dobrze widać więc, że oszczędność zaczyna się w magazynie, a nie dopiero przy stadzie.

Gryzonie i brak kontroli codziennych strat

Szczury i myszy powodują straty podwójnie. Po pierwsze wyjadają paszę. Po drugie ją zanieczyszczają i zwiększają ryzyko problemów zdrowotnych w budynku. Tam, gdzie brakuje porządku wokół kurnika, zabezpieczenia magazynu i regularnego monitoringu, ubytki potrafią narastać przez długi czas bez wyraźnego sygnału. Wiele ferm traci paszę nie dlatego, że system jest zły, lecz dlatego, że nikt nie reaguje od razu na ślady obecności gryzoni.

Dlaczego warto reagować od razu

Każdy kilogram zmarnowanej paszy oznacza wyższy koszt produkcji i gorszy porządek w kurniku. Dlatego warto regularnie sprawdzać wysokość karmideł, sposób dosypu, szczelność poideł, stan wentylacji i warunki przechowywania mieszanki. Jeśli szukasz rozwiązań, które pomagają lepiej kontrolować podawanie paszy i organizację pracy w budynku, zapoznaj się z ofertą Sklepu Farmy Żuromin. Szeroki wybór systemów karmienia, pojenia, wentylacji i akcesoriów w jednym miejscu ułatwia dobranie sprzętu do konkretnego typu hodowli i codziennych potrzeb fermy.

Materiał partnera

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *